
To nie Aryna Sabalenka czy Elena Rybakina, a Jasmine Paolini będzie rywalką Igi Świątek w finale tegorocznego French Open. Na papierze dość komfortowo, ale czy na pewno? Mecz zaplanowano na godzinę piętnastą.
Dołącz do największej grupy tenisowej w Polsce – Nie śpię, bo oglądam tenis
Świątek w Paryżu jest oczywiście totalną dominatorką, ale w meczu z Naomi Osaką w drugiej rundzie była o włos od przegranej. Polka wytrzymała starcie z Japonką głównie pod względem mentalnym i od tamtego czasu oglądamy ją już w tradycyjnej wersji znanej z tych kortów, czyli prawie nie tracącą gemów. Bouzkova i Gauff dały radę zdobyć sześć, Vondrousova dwa, a Potapova żadnego.
Paolini (która swoją drogą ma babcię z Łodzi i całkiem nieźle mówi po polsku) w poprzednim roku dość z nienacka zaczęła przebijać wszystkie swoje dotychczasowe osiągnięcia. Wydawało się, że już dotarcie do pierwszej trzydziestki to dla niej naprawdę spora rzecz. Tymczasem Włoszka wygrała już w tym sezonie turniej WTA 1000 w Dubaju, jest w finale imprezy wielkoszlemowej, a w poniedziałek będzie (co najmniej) siódmą zawodniczką świata.
Świątek i Paolini zmierzą się po raz trzeci, ale trochę od tych pojedynków minęło. Sześć lat temu podczas turnieju ITF w Pradze Polka wygrała 6-2, 6-1, na US Open przed dwoma sezonami również skończyło się na trzech gemach (6-3, 6-0). Te wyniki miały miejsce jeszcze przed rozkwitem talentu Włoszki, chociaż nie wydaje się by teraz ich rywalizacja nagle miała nabrać jakiegoś niesamowitego tempa.
Rozwój talentu Paolini śledzi się bardzo przyjemnie i nie przyszedł on zupełnie znikąd. Przez wiele lat mało kto doceniał jak duże przyspieszenie Włoszka potrafi nadać piłce mimo warunków fizycznych. Do tego oczywiście znakomite poruszanie po korcie, ale ciężko wyobrazić sobie ją sprawiającą zagrożenie przeciwko Świątek. Paolini będzie spychana za linię końcową przez ciężar uderzenia Polki i biorąc do tego pod uwagę nerwy związane z pierwszym finałem, raczej spodziewamy się tu kolejnego krótkiego spotkania i zdobytego trofeum.
Typ redakcji: poniżej 7,5 przełamań @1,85 (Betclic)
Wszystkie zawodowe mecze tenisa możesz obstawiać i oglądać w Betclic, a wpisując kod TBD podczas rejestracji w pole “kod promocyjny z freebetem“ otrzymasz pierwszy zakład bez ryzyka do 50 PLN, gra bez podatku, cashout, edycja zakładu, transmisje na żywo oraz wiele innych!
Dyskusja o tenisie przez cały rok w naszej grupie!
Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz
Zakłady bukmacherskie są dozwolone jedynie dla osób pełnoletnich. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem. Graj odpowiedzialnie.